Co dostałam od rodziców?

Moi rodzice zawsze byli bogaci. Nic dziwnego, że mnie – jednemu z dwojga ulubionych dzieci Mariusza i Moniki spłynęło niemało dobra. Przy samych narodzinach dostałam sporo rzeczy doskonałej jakości, o wartości tak wielkiej, że nie oddałabym ich za żadną cenę wiedząc, że żadna nie mogłaby być wystarczająco wysoka, a gdyby była, oznaczałoby to, że osoba, z którą robię interesy nie gra fair. Dziś przychodzę, żeby pomigotać wam przed oczami swoim skarbem, którego olbrzymią wartość doceniam dopiero teraz. Bierzcie i pijcie.

Dostałam swoje miejsce z boku świata. Bo tak siebie widzę. Tak lubię siebie widzieć, że gdzieś tam stoję poza tym wszystkim i patrzę, i się zastanawiam. Lubię myśleć o sobie jak o takiej z filmu, takiej co siedzi na ławce, a życie przetacza się przed nią w przyspieszonym tempie. I choć naprawdę, naprawdę czuję, że tutaj pasuję, miewam wrażenie, że jednocześnie biegnę gdzieś obok, że ziemia kryje specjalne ścieżki dla ludzi takich jak ja, gdzie czas płynie wolniej, gdzie dzieje się inaczej, skąd wszystkich obserwuję, jakby to wszystko mnie nie dotyczyło. A dotyczy przecież.

Dostałam pokrętnie pojętą wrażliwość. To znaczy, że nie zobaczysz mnie jak płaczę z żalu. Jak płaczę ze wzruszenia. Nie uda ci się dostrzec, że coś mnie rusza. Bo nie rusza. Mogłabym udawać, ale aktorką ze mnie żadna. Zarzucano mi już serce z kamienia i zbyt duże skupienie na czubku własnego nosa, ale ja od lat tej wrażliwości w sobie szukam. I znajduję, choć nie potrafię pojąć. Ale dobrze mi z myślą, że jednak gdzieś jest.

Dostałam przestarzały system wartości. Przestarzały? Anty, on się nigdy nie sprawdzał. Nigdy nie sprawdzała się obojętność w stosunku do pieniędzy, do jakości, ilości i wyglądu posiadanych przedmiotów. Nigdy nie sprawdzał się lekceważący stosunek do własnego wizerunku, do cieni pod oczami, do potarganych włosów, do akceptacji znajomych, tego co powiedzą i pomyślą sąsiedzi. Z tego nie ma hajsu, tego się nie klika. Klika się gruby tyłek na onecie i buty za pół tysiąca. Za wierzchołek mojej piramidy priorytetów nie płaci się dużo.

Dostałam przywiązanie do uczciwości, do bycia w porządku. Zbyt duże, by nie robiło mi to kłopotów, nie budziło powszechnego zażenowania, nie psuło innym zabawy. Pod tym, jednym, jedynym względem chcę być sztywna i nudna. Chcę być po prostu fair.

Dostałam duże mniemanie o sobie i konkretną pozycję w społeczeństwie. Myśl, że jestem inteligentna, ładna, utalentowana i mimo wszystko dobra dla ludzi. Do tego mocny żołądek, żeby nie mdliło mnie, gdy mówię o sobie w ten sposób. I przeświadczenie, że jakkolwiek hojnie bym sobie nie dokładała, nigdy nie będę lepsza ani gorsza od innych.

Dostałam chaos. Nieposkromiony chaos wewnątrz mojej głowy. Plątaninę myśli, których przybywa z każdą sekundą, milion refleksji, które drążę z pełną świadomością, że prawdopodobnie żadna mnie do niczego nie doprowadzi, jednak czuję, że to drążenie czyni mnie bogatszą. Setki uczuć, setki emocji, które pokrętna wrażliwość każe mi odczuwać z wielokrotną siłą, całą duszą, na każdym kroku. Choć wiem, ze kiedyś przyjdzie dzień, gdy zaniedbywanie wszystkich spraw, od których chaos stale odciąga moją uwagę, zacznie nieść za sobą poważniejsze skutki, dobrze się nam ze sobą żyje.

Dostałam ogromną wiarę w ludzi, na której pewnie jeszcze się poślizgnę, jeśli wierzyć temu, co mówią. Niekoniecznie przekonanie, że wszyscy jesteśmy aniołami ani, że za każdym przejawem agresji stoi sąsiad sięgający ręką pod spódnicę. Raczej skłonność do zastanawiania się, czy na pewno go tam nie ma, zanim wezmę się za przyklejanie etykietek. Patrzenia na słabości innych mając na uwadze własne.

Za to wszystko… dziękuję. Będę pilnować.

Advertisements

3 thoughts on “Co dostałam od rodziców?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s