Czy potrafisz…?

Wpis, będzie krótki, bo gorąco i bo mózg wdeptałam w plażę w Cieszanowicach.

Ona. Proszę wybaczyć, nie mam zdjęcia, posłużymy się opisem. Ona siedzi na piasku i pisze po nim palcem, szybko, w skupieniu, litery wychodzą niewyraźne, krzywe, obłąkane, i tak ich nie czyta. Kończy się miejsce, zmazuje, pisze dalej, bierze na ręce pająka chwiejącego się na po sypkich fałdach brzegu, odkłada na trawę, wraca do pracy, jakby jej nikt tutaj nie widział. Czasami się śmieje, czasami przegryza dolną wargę, ale to nie ważne, to nic nikomu nie mówi.

Twarz czysta, nietknięta makijażem, błyszcząca się od kremu, włosy potargane, wymięte, wyjęte z namiotu dopiero co. Koszula zapięta jeden guzik poniżej granicy godności, pod koszulą kostium kąpielowy dwuczęściowy, ale jeszcze nie na teraz, słońce świeci jeszcze od niedawna, ziemia wciąż bije nocnym chłodem. Obok para czarnych japonek, stopy bose, wilgotne, na spodach podeszwy z piasku, na lewej nodze zadrapanie. Skóra biała wcale nieopalona, pod kolanami rozstępy, kilka też na biodrach, paznokcie krótkie, nie zabiją, chaos na głowie krótko przycięty, w kolorze zupełnie zwyczajnym, nie tak świeży jak dzień wcześniej, nie tak łatwo targany wiatrem, tylko grzywka wydostaje się spod kontroli, opada na nos, na policzki, pewnie wchodzi też w oczy. Wzrostu dużo, wagi i średnio i konkretnie, nogi takie aż po chmury, nad oczami rzęsy długie i płaskie, pod nimi fioletowe podkówki niezależne od przespanych godzin, kilka czerwonych kropek na czole występujących gościnnie. Pieprzyki na ciele w ilościach dużych, wystarczy?

Powiedz mi kim ona jest. Powiedz czy inteligentna, powiedz mi jak bardzo, czy aby nie wcale. Powiedz czy daleko w życiu zajdzie. Czy dobra z niej dziewczyna, czy uczciwa, czy w porządku, powiedz, czy można jej zaufać. Czy czasem nie czeka, żeby ci nogę podłożyć, bo diabeł z niej wcielony, bo noże w plecy wbija i skrzydła podcina w ramach osobistej pasji do bycia złą i wyrodną, powiedz mi, czy cokolwiek z tego jest prawdą. Dałam ci tak dużo, ubiór, kilka cech zewnętrznych ogólnych i szczególnych, powinno wystarczyć. Podobno tak łatwo odczytywać charakter z rysów twarzy i z koloru włosów, podobno każdy to potrafi…

A ty? Jesteś tym, który da radę?

Advertisements

6 thoughts on “Czy potrafisz…?

  1. Kasia

    Miło się czytało, bardzo fajnie piszesz. I na koniec taka puenta, że ludzi nie powinno się oceniać po wyglądzie. Daje dużo do myślenia. Osobiście nie dałabym rady powiedzieć kim i jakim człowiekiem ona jest. W życiu staram się kierować tym samym, aby nie oceniać nikogo po tym co zobaczę na pierwszy rzut oka. To co najważniejsze jest w środku.

    Lubię to

  2. Monika Dudzik

    Ludzie mają tendencję do oceniania innych po wyglądzie – wydaje mi się, że chyba każdy się na tym od czasu do czasu łapie, Gorzej, jeśli staje się to normą, Staram się bardzo pilnować, bo wiem, że nie „opakowanie” się liczy najbardziej.

    Lubię to

    • antykobieta

      Myślę, że do stopnia „w sumie jakoś niesympatycznie mi wygląda, ale trzeba się przekonać” nie ma nic złego, ale jak słyszę „Ja to nie lubię ludzi, którzy tak wrednie wyglądają” albo „Ja to widzę po niej, że jest chamska” to mnie ciarki przechodzą. Pozdr, 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s