Tylko żebyś pamiętał.

Ja to na wakacje najbardziej lubię zabierać mózg, klapki z miękkiej gumy i ciastka owsiane. W japonkach po piasku chodzi się trudno, z tego też powodu preferuję te z elastycznego tworzywa, które nie obciera palców, ciasteczka owsiane są pyszne i nie zepsują się zbyt szybko, lubię, gdy rozchrupane uwalniają pełnię swojej słodyczy. A mózg, widzicie, mózg przydaje się o każdej porze roku niezależnie od sytuacji. I mimo wszystko polecam mieć go pod ręką.

O anty mówi się, że jest naiwna i ma do ludzi za duże serce, być może i tak jest, jako pisklę mogła rozgrzeszyć Hitlera, później urosła, zmądrzała, po omacku odnalazła pewne granice, skróciła zasięg swojego miłosierdzia, ale nadal tłumaczy i nadal rozumie. Ludzką rzeczą bowiem był głupim i później żałować, ludzką rzeczą nie dostrzegać błędów, obrać niewłaściwą drogę w niewłaściwym momencie, ja to wiem, nie jestem bez skazy, udało mi się zrobić w życiu kilka rzeczy godnych pokarania, później zmądrzałam, każdemu życzę mądrzeć. Wierzę natomiast głęboko w użyteczność krytyki zachowań, w pouczanie, w uświadamianie. Czasami zdarza nam się zastanawiać.

1. Nie bądź tym debilem, który rozcina delikatne, dziecięce stopy kapslami nierozsądnie wrzuconymi do wody, który nie widzi, że szkło i gwoździe mogą zranić.
2. Nie bądź tym debilem, który przejeżdża kilka centymetrów przed maską tramwaju, nie bądź mięsem mielonym, nie skazuj uczciwego na wyglądanie spoza krat, na budzenie się z krzykiem i pytania, co można było zrobić. Nie każ nikomu patrzeć jak po torach spływają stróżki krwi.
3. Nie bądź tym debilem, który nie szanuje, nie bądź tym, który proszony, by trzymać się z dala od wędek przewraca oczami, śmieje się i dalej robi swoje, nie bądź tym, który wodę z prysznica leje na basenie litrami, chociaż pani zwraca uwagę, by oszczędzać. Aż tak ci się nie należy.
4. Nie bądź tym debilem, który na grubą dziewczynę pokazuje palcem, śmiejąc się głośno i parszywie, nie każ mieszać łez z morską wodą, nie odbieraj osamotnionych w roku chwil wytchnienia oraz cudzej radości z powodu jakiegokolwiek, nie każ uciekać i nie wracać.
5. Nie bądź tym debilem, który gotuje życie w zamkniętym samochodzie, nie bądź tym, co pozostawia zdrowiu i życie jakąkolwiek naiwność, co myśli, że może nic się nie stanie, co na to „może” ma choć kawałek miejsca.
7. Nie bądź tym debilem, który narusza przestrzeń prywatną, który puszcza na peronie żółtego ananasa, ile głośniki dały i nic mu do tego, że ludzie zmęczeni, że być może telepią się po kraju kolejną godzinę i świętego spokoju potrzebują jak oddychania.
6. Nie bądź tym debilem, który robi jedno, mówi drugie, a nie myśli wcale.

Bądź dziwnym człowiekiem. Rób na plażę pełny makijaż, chodź po górach w szpilkach, próbuj łapać ryby w dłonie, kołysz biodrami w trawiastej spódnicy, nawet jeśli nie do końca potrafisz, nawet jeśli jesteś facetem, śmiej się głośno, goń za bażantem, wlewaj colę do soku, wyjdzie płyn o barwie wycieku z rury kanalizacyjnej, ale pij, na zdrowie. Ubierz się dziwnie, przyjdź się bawić i stój, zamów pizzę o trzy rozmiary za dużą, pływaj w dmuchanym krokodylu, zjedź ze zjeżdżalni i bądź znowu dzieckiem, mimo, że ludzie będą patrzeć, jedz palcami, maczaj bekon w czekoladzie, ciesz się czasem jak umiesz, jak lubisz, jak chcesz.

Tylko nie bądź idiotą.

Advertisements

10 thoughts on “Tylko żebyś pamiętał.

    • antykobieta

      NO 😀 Niby proste, ale jak widzisz kilkunastocenymetrowy gwóźdź w wodzie albo dzieciaka przejeżdżającego na rowerze metr przed maską tramwaju to zachciewa się napisać takiego posta. Pozdr,

      Lubię to

  1. Justyna Ignaczak - Suspicious Plum

    Ojjj… zgadzam się, zgadzam ze wszystkim. A najbardziej chyba podoba mi się: bądź na chwilę dzieckiem. Ja często z tego korzystam. Czasem może wyglądam dziwnie, kiedy idę na plac zabaw i przed synem wskakuję na huśtawkę. Mam to gdzieś… A w sklepie z zabawkami to jest dopiero jazda. Czasem sprzedawczyni zastanawia się, czy ja aby na pewno kupuję coś dla syna 😀

    Lubię to

    • antykobieta

      Ja ostatnio łażę po sklepach z zabawkami w poszukiwaniu latawca, ale jeszcze nie znalazłam tego jedynego. Będę puszczać jak za smroda 😀 Huśtawki są najlepsze! Te bujane i te podwójne też tylko do tego trzeba znaleźć równie walniętą osobę :D. I te koniki na sprężynie… ❤ Dlaczego takie miejsca są "tylko" dla dzieci? Pozdr,

      Lubię to

  2. andrra

    Ten post poprawił mi humor!
    Tak, zdecydowanie, trzeba mieć mózg ze sobą. Chociaż czasami zastanawiam się czy niektórzy w ogóle go mają, naprawdę. Nie mówię tego złośliwie, ale gdy jeżdżę rowerem, zdarza się, że młodzi ludzie pchają wózek po ścieżce rowerowej lub przechodzą na czerwonym świetle. Rozumiem, że życie im może nie być miłe, że obojętne jest im, czy złamią rękę, nogę, a może wylądują na wózku. Rozumiem. Ale za jakie grzechy to dziecko ma za to płacić? Tego nie zrozumiem nigdy.
    Takich sytuacji jest więcej…
    Też Małgosiu potrafię wiele zrozumieć. Staram się przynajmniej. Tylko nie potrafię i nie chcę usprawiedliwiać ignorancji wobec czyjegoś życia. Zwłaszcza gdy mowa o bezbronnym, małym dziecku. Nie i już.
    Pozdrawiam cieplutko! 🙂

    Lubię to

    • antykobieta

      Dlatego chociaż nie potępiam człowieka, potępiam jak najbardziej zachowania. Choćbym znała wszelkie mechanizmy poprzedzające robienie rzeczy złych, choćbym tysiąc razy przed otrzeźwieniem była taką, co sama głupia była, nie będę mówić, że to jest ok, bo ludzie tacy są :). Aż tak źle ze mną nie jest. Co do tych wózków, też uważam, że narażanie czyjegoś życia, zwłaszcza, gdy ta osoba nie jest w stanie w żaden sposób się przeciwstawić, nie powinno wymagać komentarza. A nawet – idąc dalej, to rzadko jest tak, że ucierpi tylko jedna osoba.
      Poza tym nienawidzę łażenia po ścieżce rowerowej pieszo nawet jak ktoś idzie samopas w żelaznej zbroi.
      Cieszę się, że poprawiłam ci humor, dla twojego uśmiechu, zawsze warto 😀
      Pozdrawiam równie ciepło!

      Lubię to

    • antykobieta

      Pół biedy, ze sobie, dobrze powiedziane. Na tej zasadzie ja nie mam nic do „gimbów” co jarają jak smoki. Ich płuca i o wiele bardziej boli mnie, gdy obrażają siebie nawzajem, bo to już jest nie jest branie na siebie odpowiedzialności własnych czynów tylko skur… ten. No właśnie. Tylko, że właśnie czasami za „potrząci mnie albo nie potrąci who cares” stoi to, że za moja nieodpowiedialność ktoś będzie gnić w więzeniu, bo nie zdołał wychamować. Pozdr,

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s