Zrzęda.

Mnie denerwuje naprawdę niewiele.

Nie czepiam się błędów – w mowie, w piśmie, w postępowaniu. Nie czepiam się połączeń kolorystycznych być może niesłusznych, powtarzalności słów, gestów nerwowych, zapachu tytoniu, ułożenia sztućców. Nie irytują mnie cudze dziwactwa, nie irytują mnie odmienności, nie drażnią osoby, którymi nie chciałabym być, za długie paznokcie, blizny potrądzikowe, kurz, nieidealne czerwone usta i przedmioty nieprzydatne. Żyję spokojnie. Możesz sobie przy mnie pozwolić na wiele.

Nie miej mi więc za złe, gdy będę się czepiać tylko czasami. 

Gdy będę nieznośna wobec słów o krawędziach zbyt ostrych, wypowiadanych szorstko, w nieodpowiednim momencie, rzucanych w stronę osoby niewłaściwej. Nieprzemyślanych. Niestosownych. Bolesnych. I ja wiem, że się wydaje jakby tego było dużo. Jakby to miało zmęczyć. Ale niestety, kiedy informuję, że z kimś, kto z dumą i lekkością mówi zdaniami obraźliwymi nie chcę się zadawać, to jestem w tym zupełnie poważna.

Będę czepialska, gdy braknie ci szacunku, będę wtedy, być może, niemal nie do zniesienia. Możliwe, że zechcesz uciec, gdy wpadnę w swój ton przemądrzały, wpadam w niego najczęściej tutaj, wy stoicie po wygranej stronie, bloga zawsze idzie wyłączyć, za wyłączenie człowieka można przypadkiem iść do więzienia. Na długo. Więc miej na uwadze, że gdy niszczysz cudzą pracę, życie lub godność to nie będę rozmawiać z tobą na przyjemne tematy.

Będę irytująca do granic możliwości, gdy zechcesz skrzywdzić kogoś od tak. Gdy zrobisz to, bo wszyscy tak robią. Bo zawsze tak było. Bo ona się nie sprzeciwia. Bo to nic wielkiego. Bo czas leczy rany. Bo wyrzuty sumienia nie trwają wiecznie. Bo trzeba mieć do siebie dystans. Przestanę być wesoła i wyluzowana, gdy ty przestaniesz być człowiekiem.

Czasami to niewygodne, czasami czuję się chłodna i gorzka, czuję się jak posąg i nagle chciałabym nie mieć żadnych zasad, chciałabym własne sumienie zatłuc i w pierwszym lepszym śmietniku porzucić, traktować ludzi jak kamienie, wiecie, to byłoby łatwiejsze. Bez „weź wyluzuj” i bez „nie bądź sztywna”, bez „anty, nie przesadzaj, wszyscy tak robią, nie bądź wiecznie taka grzeczna”. Tylko, ja chcę być grzeczna. Chcę się wściekać o te kilka rzeczy.

Wiesz, to było fajne i wygodne, gdy mówiłam o tobie szeptem kilka uszu dalej i wpadałam we wściekłość, gdy robiłeś to samo, miałam spokojne sumienie i oczyszczony umysł, było łatwiej. Świadomość trzymania przy sobie ustalonych zasad kleiła mi się do duszy i pachniała miodem i sądziłam, tak mi się wydaje, że to wystarczało. Działało zawsze tak samo, zawsze dobrze. I będzie działać. Tylko, że ja już nie mogę. Chcę być lepszą osobą. Kiedy tyle osób płonie od błędów ortograficznych, ja chcę zapłonąć od tego co dla mnie istotne.

Głęboko wierzę w słuszność tej nadwrażliwości.
Enjoy.

***

Nie było mnie tu całe dwa tygodnie, wraca póki jeszcze mi nie wstyd, zdaję sobie sprawę z tego, że względem tekstu wpis taki sobie, ale potrzebowałam czegoś na rozruszanie. Ostatnio miałam kilka epizodów smutnych, leniwych i zmęczonych. I waham się czy koniecznie tu się na tyle uzewnętrzniać. Nie chcę żeby tu było jak na pogrzebie.

Advertisements

2 thoughts on “Zrzęda.

  1. Kasia

    Uwielbiam w twoim blogu to, że w taki niezwykły i piękny sposób opisujesz takie zwykłe, codzienne rzeczy. Ja nie potrafiłabym tego tak ująć. Czepianie nie jest OK ale tez nie można mylić czepiania z reagowaniem na pewne sytuacje i zachowania, które nie powinny mieć miejsca.

    Lubię to

    • antykobieta

      Rozumiem o Ci chodzi 🙂 Po prostu ludzie marudzą, że ktoś napisał „u” zamiast „ó”, a na „nie nazywaj nikogo „pedałem” w mojej obecności” każą wyjąć kij z tyłka i nie być zrzędą ;). Dziękuję za miłe słowa bardzo bardzo :).

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s